Kancelarie frankowe, na co uważać?

Posiadacze kredytów we frankach są coraz częściej rentownymi klientami dla kancelarii prawnych, tudzież spółek kapitałowych. Ceny kancelarii są różne. Sprawdzone kancelarie frankowe za względny spokój, który gwarantują podczas prowadzenia procesu życzą sobie adekwatnych stawek.

Jest jednak spora grupa frankowiczów, która uważa, że ceny kancelarii powinny być znacznie niższe. I dla nich także pojawiają się oferty. Jednak czy są bezpieczne. Są kancelarie – najczęściej prowadzone w formie sp. z o.o. , które zachęcają do korzystania ze swoich usług niemalże darmowym prowadzeniem procesów. Niestety może się okazać, że taki proces ostatecznie będzie wielokrotnie droższy niż prowadzenie sprawy przez sprawdzonego prawnika.

Frankowicz wytacza proces – jaki jest jego koszt?

Banki odnotowują korzyści z uwagi na niezastosowanie uczciwych postanowień w umowie, w rezultacie dochodzi do podwyższania salda zadłużenia. Osiąga ono wartości znacznie zawyżone. Na rynku pojawiło się wiele firm, nie będących kancelariami adwokackimi ani radcowskimi, które zwabiają do siebie klientów początkowo niskimi kosztami, a po wygraniu sprawy wychodzą z żądaniem gigantycznej premii.

Działania takich kancelarii charakteryzują się natarczywością, jak i brakiem indywidualnego podejścia do klienta. Nie analizują wcześniej sytuacji i nie ustalają, czy daną umowę można unieważnić lub odfrankowić.

Coraz częściej spotykaną praktyką jest pobierania nawet 30% kwoty tzw premii za sukces. Minimalizowanie kosztów prowadzenia działalności sprawia, że na infolinii zatrudniani są konsultanci, którzy pracują w odległym mieście. Co więcej, w znaczącej ilości przypadków nie jest znany opiekun danej sprawy, a także reprezentant przed sądem. Często frankowicze mają podpisywać umowy z firmami działającymi jako sp. z o.o. z kapitałem zakładowym 5000zł! Takie firmy jednocześnie twierdzą, że wnoszą do sądu sprawy o milionowe roszczenia frankowiczów.

Warto pamiętać, że procesy frankowe są bardzo skomplikowane, stąd też warto powierzać je sprawdzonym i doświadczonym kancelariom, które dokonują realnej oceny sytuacji danego frankowicza. Zadaniem rzetelnej kancelarii jest także przeprowadzenie, często długiego, procesu, a wynagrodzenie jest ustalane w odniesieniu do poziomu skomplikowani sprawy.

Warto pamiętać, że opłata sądowa zostało ustawowo ograniczona. W przypadku spraw frankowych może maksymalnie wynosić tysiąc złotych. Należy także liczyć się z koniecznością poniesienia zaliczki na biegłego z zakresu rachunkowości, która może wynosić od tysiąca, do dwóch tysięcy. Najistotniejsze jest jednak to, że strona przegrywająca proces zobligowana jest do poniesienia kosztów sądowych, nawet tych, które zostały poniesione przez przeciwną stronę. W przypadku wygranego procesu, sąd musi zwrócić wszystkie poniesione wydatki, które pierwotnie należy samodzielnie uregulować. W szczególności, że procesy frankowe charakteryzują się długim czasem trwania i poziomem skomplikowania. Pozew, odpowiedź na pozew i inne wystosowywane pisma w sprawie najczęściej są zaliczane do obszernych, co podwyższa koszty, stąd też prowadzenie sprawy frankowicza na wysokim poziomie nie może kosztować początkowo frankowicza 2 lub 3 tyś złotych nawet jeśli później miałby zapłacić gigantyczną premię po wygranej.

W przypadku spraw frankowych stosowane jest wynagrodzenie dwuskładnikowe, które złożone jest z ryczałtu za prowadzenie sprawy, które najczęściej pobierane jest na samym początku, a także z success fee, czyli “opłaty za sukces”, która pozostaje do opłacenia po wygranej. Dla wariantowego klienta dobierana jest wypośrodkowana opłata pomiędzy opłatą początkową a opłatą za sukces. Coraz częściej kancelarie decydują się na stosowanie “miksu”, czyli opłata za sukces wynosi określoną część wygranej, zazwyczaj od 20%. Równolegle kancelarie decydują się na wynagrodzenie jednoskładnikowe, które nie zawiera procentowej prowizji. Należy liczyć się, z tym, że należność takiej kancelarii jest zdecydowanie wyższa niż u konkurencji.

Leave Your Comment